Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Kijów. Miasto oblężone

Ukraińcy, przygotowując się na wejście Rosjan do stolicy, szykują koktajle Mołotowa
Ukraińcy, przygotowując się na wejście Rosjan do stolicy, szykują koktajle Mołotowa
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Każdej kolejnej nocy jest oczekiwanie, że nastąpi decydujący atak. Ale morale mieszkańców nie spada – o składaniu broni nie ma mowy

Godzina policyjna trwała prawie półtorej doby, od sobotniego popołudnia. Wczoraj rano mieszkańcy centrum Kijowa mogli wreszcie wyjść z domów i schronów. Niektórzy wyprowadzali psy na spacer, inni czas pomiędzy alarmami bombowymi wykorzystali, by zaopatrzyć się w lekarstwa w aptekach. W kolejkach stało nawet po 20 osób. Sklepy spożywcze w centrum Kijowa już nie działają – zakupy można „zamówić” z obrzeży miasta, gdzie niektóre markety jeszcze funkcjonują. Choć mieszkańcy, którzy wciąż przebywają w centrum, mają świadomość, że wkrótce zostanie odcięty prąd, woda czy internet, to morale jest zaskakująco wysokie. Szok był w czwartek, gdy spadły pierwsze pociski. Teraz dominuje inna postawa. – Przyjdą, to ich powitamy – mówi jeden z obrońców stolicy.

Wczoraj w mieście pojawiły się informacje, że wieczorem Rosjanie mają śmigłowcami dokonać desantu na Rynku Besarabskim, tzw. Besarabce, i później przebić się do Peczerska – dzielnicy rządowej. Dla Rosjan taki obrót spraw byłby wygodny, mogliby wtedy zainstalować w tym miejscu marionetkowy rząd. Oznaczałoby to jednak ryzykowny desant w środku miasta i poważne ryzyko znalezienia się w kotle Ukraińców, co wydarzyło się kilka dni temu na lotnisku w Hostomelu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.