Ameryka po puczu Prigożyna chce większego osłabienia Rosji
W lipcu na Kapitol powrócą rozmowy na temat dalszych dostaw dla Ukrainy. Wydarzenia w Rosji mobilizują kongresmenów do utrzymania, a może nawet zwiększenia funduszy dla Kijowa
Teoretycznie do końca września Ukraina ma ze strony Stanów Zjednoczonych zapewnione wojskowe wsparcie. Wynika ono z przegłosowanego w grudniu przez Kongres pakietu, przeznaczającego na ten cel ok. 40 mld dol. Ile dokładnie z tej puli pozostało w dyspozycji administracji Joego Bidena, nie wiadomo, ale podobno rezerwa jest. Szczególnie po wiosennych korektach wykazujących, że Pentagon przecenił o 6 mld dol. pomoc dla Ukrainy w ciągu minionych dwóch lat. Prawdopodobnie więc pieniędzy do początku jesieni wystarczy.
To cieszy demokratów, bo kontrolujący od stycznia Izbę Reprezentantów republikanie wysyłali liczne sygnały, że przy przekazywaniu środków Ukrainie będą bardziej wstrzemięźliwi, a sam proces i debaty na Kapitolu będą trwały dłużej. Końcowo mogłoby to skutkować zmniejszeniem pomocy lub okresami przerw, gdy administracja po prostu nie miałaby wojskowych funduszy dla Ukrainy. Szczęśliwie dla naszych wschodnich sąsiadów „rostowski marsz” Jewgienija Prigożyna zmienia optykę po prawej stronie Kongresu. Przez to że Rosja politycznie się chwieje, republikanie widzą, że zaangażowanie USA w konflikt przynosi wymierne rezultaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.