Za mało, za wolno, za bojaźliwie
Volker: Jestem lekko zaniepokojony panującym przekonaniem, że wykonaliśmy dobrą robotę, ratując Ukrainę w poprzednim roku. Bo w moim odczuciu robimy za mało
Jesteśmy po Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, a przed ważnym przemówieniem prezydenta Bidena w Warszawie. Jak ocenia pan zaangażowanie Zachodu we wsparcie Ukrainy po roku od rozpoczęcia wojny?
Byłem w Monachium i można tam było wyczuć sporą dawkę transatlantyckiej jedności w ocenie tego, co się dzieje na świecie i jak do tego podejść. To po pierwsze. Ale jest też druga sprawa. Jeśli spojrzy się na sprawę ukraińską, to jestem lekko zaniepokojony panującym przekonaniem, że wykonaliśmy dobrą robotę, ratując Ukrainę w poprzednim roku, i deklaracjami, że powinniśmy w sumie dalej robić to, co robimy. Bo w moim odczuciu robimy za mało. W poprzednim roku popełniliśmy mnóstwo błędów. Byliśmy za wolni, za długo się wahaliśmy. Nie dostarczyliśmy odpowiedniego uzbrojenia w odpowiednim czasie. Jeśli nie przyspieszymy, to Ukraińcy będą cierpieć, a czas i masa będą działały na korzyść Władimira Putina. Musimy zwiększyć naszą pomoc już teraz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.