Wojna? Nie, wybory
Węgierskiego podejścia do Rosji nie zmieniła nawet jej napaść na Ukrainę. I nie widać w tym różnicy między władzą i opozycją
Stosunek Węgier do wojny w Ukrainie budzi w Polsce zaskoczenie. Żadnych romantycznych wyrazów solidarności, masowych protestów przeciwko agresji. Kiedy padło wreszcie słowo áldozat, czyli ofiara, odnosiło się do… oddziałów Sberbanku, „ofiary brukselskich sankcji”. Autorem wypowiedzi był minister spraw zagranicznych i handlu Péter Szijjártó. To naturalna konsekwencja wschodniej polityki Węgier. Jednym z jej elementów był proces „odpaństwowienia” Ukrainy w publicznym dyskursie, który trwał od lat. Dla władz liczyło się tylko jedno – mniejszość węgierska na Zakarpaciu.
Przekaz kontrolowany
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.