Plan pokojowy dla Ukrainy przygotuje też Pekin
W Monachium Amerykanie ostrzegali Europejczyków, że Chiny zbliżają się do Rosji. W Warszawie celem Bidena będzie dalsze cementowanie szerokiej jedności Zachodu
Podczas zakończonej w niedzielę Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Amerykanie informowali swoich sojuszników z Europy o niepokojących sygnałach płynących z Pekinu. Przed rocznicą rozpoczęcia przez Kreml szerokiej inwazji wywiad USA utrzymuje, że Chińczycy mają zbliżać się do decyzji o nieoficjalnym wysłaniu Rosji poważniejszej pomocy wojskowej. Sekretarz stanu Antony Blinken miał podnieść sprawę w rozmowie w bawarskiej stolicy ze swoim chińskim odpowiednikiem Wang Yi.
Chińczycy wkraczają do gry
Mimo tego spotkania Monachium (piszemy o nim również na s. A16) nie przyniosło przełomu w niezmiennie napiętych relacjach między największymi światowymi mocarstwami. A te nadszarpnięte są w ostatnich tygodniach po wykryciu przez Amerykanów nad swoim terytorium chińskiego balonu szpiegowskiego, który ostatecznie strącono. Przyjazd Bidena do Polski będzie się koncertować na Rosji, ale cementowanie przez prezydenta USA zachodniej jedności będzie też ważne dla Waszyngtonu w kontekście rywalizacji chińsko-amerykańskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.