Gdzie dwóch się bije, tam Pekin korzysta
Kozłowski: Ukraina miała być jednym z kluczowych państw na nowym jedwabnym szlaku. Wojna oznacza dla Chin stratę pieniędzy
fot. mat. prasowe
dr hab. Krzysztof Kozłowski, prof. SGH, specjalizuje się w Azji Centralnej i Wschodniej
Czego można się spodziewać po Chinach w związku z inwazją Rosji na Ukrainę?
Wciąż jest to duży znak zapytania. Możliwe, że globalna pozycja Państwa Środka się poprawi, zgodnie ze starą zasadą, gdzie dwóch się bije – Rosja i Zachód – tam trzeci korzysta. Nie jest to jednak sytuacja dla Pekinu jednoznaczna. Z jednej strony Rosja i Chiny deklarują współpracę, co oba państwa podkreślały chociażby w przeddzień zimowych igrzysk w Pekinie. Z drugiej potencjalne koszty, jakie pośrednio może wygenerować dla Chin interwencja rosyjska, a także relatywnie duża nieprzewidywalność tamtejszych włodarzy, sprawiają, że istnieje zbyt wiele ryzyk dla władz w Pekinie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.