Oddalić widmo nowej zimnej wojny
Nowy prezydent USA Joe Biden będzie kontynuował konfrontacyjny kurs wobec Pekinu, ale obierze inną taktykę niż Donald Trump: do udziału w rywalizacji z Chinami będzie mobilizował europejskich sojuszników
Jak bronić interesów amerykańskich, nie doprowadzając przy tym do nowej zimnej wojny – tak główne zadanie stojące przed administracją nowego prezydenta USA Joego Bidena określił Jeffrey Bader, w przeszłości doradca ds. Azji Baracka Obamy w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, a obecnie ekspert think tanku Brookings Institution.
Sam Biden, pytany o politykę wobec Pekinu, na razie trzyma się ostrożnej retoryki, tłumacząc, że jeszcze za wcześnie na konkretne deklaracje: 3 grudnia w rozmowie z CNN stwierdził, że w relacjach amerykańsko-chińskich będzie nalegał na przestrzeganie międzynarodowych norm postępowania i powstrzymanie kradzieży własności intelektualnej. Jak? Tego nie sprecyzował.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.