Tryumf wstydliwego wyborcy
Prezydent Donald Trump zaskoczył sondażownie i politologów. Nie musi mu to jednak dać zwycięstwa i drugiej kadencji w Białym Domu
Jeszcze przed podaniem oficjalnych wyników Donald Trump ogłosił się wczoraj zwycięzcą. W tym samym czasie sztab demokraty Joego Bidena analizował scenariusze sądowego starcia z urzędującą głową państwa, gdyby trzeba było „pozasystemowo” ustalać, kto będzie prezydentem Stanów Zjednoczonych. Dane spływające w środę pokazywały, że nie było lawiny i przytłaczającego sukcesu Bidena. Jednocześnie stało się jasne, że kolejny cykl wyborczy w USA jest porażką sondażowni i analityków politycznych. Jeszcze w dniu wyborów specjaliści mówili o 10 pkt proc. przewagi demokraty nad republikaninem. Głosy zwracające uwagę na tzw. wstydliwych wyborców, którzy na finale mogą zmniejszyć dystans, przebijały się słabo. Jednak to one – nie po raz pierwszy – okazały się prawdziwe.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.