Dziennik Gazeta Prawana logo

W sercu Karpat o rosyjskim zagrożeniu

Przywódcy Litwy, Polski i Ukrainy zgodnie zaapelowali, by nie ulegać rosyjskiemu ultimatum przedstawionemu w piątek, w którym Rosja zażądała zapewnienia, że NATO przestanie się rozszerzać, a na terenie państw wschodniej flanki nie będzie zachodnich oddziałów wojskowych
Przywódcy Litwy, Polski i Ukrainy zgodnie zaapelowali, by nie ulegać rosyjskiemu ultimatum przedstawionemu w piątek, w którym Rosja zażądała zapewnienia, że NATO przestanie się rozszerzać, a na terenie państw wschodniej flanki nie będzie zachodnich oddziałów wojskowych
21 grudnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wołodymyr Zełenski zaapelował do sąsiadów o solidarność w obliczu gróźb Kremla

Wczorajszy szczyt państw Trójkąta Lubelskiego w ukraińskich Karpatach miał przede wszystkim znaczenie wizerunkowe. Prezydenci Litwy, Polski i Ukrainy zebrali się, by wyrazić wzajemną solidarność wobec rosnącej agresywności Rosji w regionie oraz zagrożeń związanych z kryzysem na granicy unijno-białoruskiej. Szczyt zakończył się podpisaniem deklaracji, w której stwierdzono m.in. poparcie dla członkostwa Ukrainy w NATO i Unii Europejskiej. Moskwa żąda, by państwa zachodnie podpisały się pod zobowiązaniem, że Ukraina nigdy nie zostanie członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Spotkanie zorganizowano w prezydenckiej rezydencji Syniohora w Starej Hucie w ukraińskich Karpatach. Kolejni ukraińscy prezydenci chętnie spędzają tu noce sylwestrowe. Prezydent Wołodymyr Zełenski mówił, że to symbol decentralizacji ukraińskiej dyplomacji. Podobne wydarzenia mają być częściej organizowane poza stolicą. W deklaracji podpisanej na zakończenie spotkania nawiązano do wspólnych korzeni i wartości płynących z historii polskiej Solidarności, litewskiego Sąjūdisu, ukraińskiej Rewolucji Godności lat 2013–2014 i walki Białorusinów o demokrację. – Rozmawialiśmy o bezpieczeństwie energetycznym, odporności (na zagrożenia – red.), nielegalnej imigracji i dezinformacji – wyliczał prezydent Litwy Gitanas Nausėda. Andrzej Duda dodawał, że tematyka dotyczyła zwłaszcza dwóch kryzysów. – Pierwszy to kryzys graniczny wywołany przez reżim białoruski, ale wspierany z Rosji. Ten atak w fazie kulminacyjnej został odparty, choć problem cały czas istnieje. Drugi problem jest czysto rosyjski i dotyczy intensyfikacji obecności oddziałów rosyjskich na granicach rosyjsko-ukraińskiej i białorusko-polskiej – mówił prezydent RP.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.