Chile skręca w lewo i odrzuca neoliberalizm
Wybory prezydenckie wygrał lewicowiec Gabriel Boric
Druga tura wyborów prezydenckich w Chile była starciem wody z ogniem. Z jednej strony José Antonio Kast – konserwatysta, ojciec dziewięciorga dzieci, katolik ciepło wypowiadający się o dyktaturze gen. Augusto Pinocheta. Kandydat „prawa i porządku”, postulujący rynkowe deregulacje i zaostrzenie polityki migracyjnej. Z drugiej Gabriel Boric (chorwackie pochodzenie) – 35-letni wytatuowany lewicowiec, entuzjasta twórczości Pablo Nerudy prowadzący kampanię pod hasłami „pokoleniowej zmiany” i obiecujący zasypywanie nierówności. Reprezentant „ulicznej lewicy” oraz pokolenia milenialsów, którego wzrost popularności rozpoczął się od organizowania studenckich protestów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.