Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Białoruś śpiewa: Choczu pieremien

Wielu Białorusinów liczy na to, że to początek końca systemu Łukaszenki fot. Sergei Grits/AP/East News
Wielu Białorusinów liczy na to, że to początek końca systemu Łukaszenki fot. Sergei Grits/AP/East Newsembuk-importer
9 sierpnia 2020

Opozycja obawia się, że wraz z zakończeniem kampanii prezydenckiej władze rozprawią się z narastającym buntem. Ale pragnienia zmiany chyba nic nie będzie już w stanie powstrzymać

Od wielu dni Mińsk nie przypominał tego, czym był przez lata – obojętnego na politykę, zalanego betonem miasta z pustymi, wielopasmowymi autostradami. Bulgotał raczej, jak klejące się od potu Prisztina czy Belgrad, co sierpniowy upał tylko podkreślał. Tej południowości dodawały trąbiące samochody, z których ludzie wystawiali ręce w geście solidarności z opozycją, a co bardziej zdeterminowani – biało-czerwono-białe flagi. Z głośników wielu pojazdów demonstracyjnie puszczano nieformalny hymn ostatnich protestów, „Choczu pieriemien!” (Chcę zmian!) sowieckiej grupy Kino z 1988 r. „Zmian żądają nasze serca, zmian żądają nasze oczy. Naszym śmiechem i naszymi łzami, i pulsem żył – zmian, oczekujemy zmian” – śpiewał nieżyjący już dziś wokalista Wiktor Coj, czemu chcąc nie chcąc, musieli się przysłuchiwać patrolujący ulice milicjanci.

Manifestacja siły

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.