Kreml wyciąga od Zachodu informacje o dysydentach
Zachodnie służby obawiają się, że Rosja korzysta z informacji od Amerykanów, by polować na czeczeńskich opozycjonistów w Europie
Amerykańsko-rosyjska współpraca wywiadowcza zagraża bezpieczeństwu rosyjskich dysydentów, którzy w poszukiwaniu spokoju emigrują na Zachód. Dotyczy to zwłaszcza uciekinierów narodowości czeczeńskiej. Według kilkorga funkcjonariuszy służb specjalnych państw NATO, z którymi rozmawiał „Business Insider”, Moskwa wykorzystuje uzyskane od Amerykanów informacje do ich tropienia.
Praktyka ta pojawiła się, odkąd prezydentem został Donald Trump i kazał dzielić się danymi wywiadowczymi, by ocieplić relacje z Kremlem. Jednocześnie rząd w Waszyngtonie nie dostaje prawie nic w zamian. Jedno ze źródeł „Business Insidera” z francuskiej policji twierdzi, że Rosjanie regularnie naruszają zasady, zwracając się o informacje dotyczące ludzi, o których doskonale wiedzą, że odnaleźli w Europie Zachodniej azyl i są tu chronieni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.