Dziennik Gazeta Prawana logo

Internetowy dylemat w Hongkongu

Podżeganiem do secesji może być wpis w internecie, a platforma, na której został umieszczony, musi pomóc policji namierzyć sprawcę
Podżeganiem do secesji może być wpis w internecie, a platforma, na której został umieszczony, musi pomóc policji namierzyć sprawcęembuk-importer
12 lipca 2020

Dla mediów społecznościowych wygaszanie autonomii chińskiego terytorium może oznaczać zamknięcie furtki na kontynent

Technologiczni giganci na razie nie udostępniają danych internautów i nie cenzurują treści zgodnie z nowymi przepisami wprowadzonymi w Hongkongu. Ale to dopiero początek ich przeprawy z ustawą o bezpieczeństwie narodowym.

Akt prawny, od dwóch tygodni obowiązujący na terytorium cieszącym się dotąd większą niż w kontynentalnych Chinach swobodą, operuje tak szerokimi określeniami tego, co jest zabronione, że pozwala ukarać właściwie każdego. Przestępstwem jest m.in. organizowanie, planowanie i prowadzenie działań separatystycznych, wywrotowych, podważających jedność narodu chińskiego lub współpraca przy takich działaniach. Podżeganiem do secesji może być transparent czy wpis w internecie, a platforma, na której został umieszczony, musi pomóc policji namierzyć sprawcę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.