Chińskie porządki w Hongkongu
Podczas gdy świat krytykuje ustawę dotyczącą bezpieczeństwa, dochodzi już do pierwszych zatrzymań na jej podstawie
Na pierwsze efekty kontrowersyjnego prawa nie trzeba było długo czekać. Chociaż ustawa weszła w życie we wtorek po południu, zdążyła się już na nią powołać lokalna policja – podczas wczorajszych protestów przeciw jej wejściu w życie. Manifestantów powitał fioletowy baner informujący o możliwych konsekwencjach łamania nowej legislacji. „Wznosicie hasła lub symbole, a także zachowujecie się w sposób sugerujący podżeganie do secesji lub działalność wywrotową, co może podpadać pod paragrafy ustawy o bezpieczeństwie” – można było na nim przeczytać.
I faktycznie policja w Hongkongu parokrotnie informowała wczoraj na Twitterze o zatrzymaniach dokonanych na podstawie paragrafów zawartych w ustawie. „Zatrzymaliśmy mężczyznę, który w Causeway Bay (prestiżowa część miasta z drogimi sklepami – red.) trzymał flagę nawołującą do niepodległości Hongkongu, łamiąc w ten sposób ustawę o bezpieczeństwie krajowym. To pierwsza osoba zatrzymana na podstawie nowego prawa” – brzmiał jeden z komunikatów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.