Brukselska prokrastynacja
Unia Europejska unika spornych spraw i odkłada trudne tematy na potem. Relokacja uchodźców nie rozpali kampanii w Polsce
Komisja Europejska miała zaprezentować w czerwcu pakt migracyjny, a przywódcy na szczycie mieli znów pytać Polskę o dołączenie do celu neutralności klimatycznej w 2050 r. Obie te kwestie odłożono na później. Podobnie w negocjacjach budżetowych nie słychać o mechanizmie powiązania wypłat eurofunduszy z praworządnością. To polityczna taktyka KE na najbliższe tygodnie – skupić się na Planie Naprawczym i odłożyć na inny termin sprawy budzące kontrowersje.
Tak się składa, że ustalenia dotyczące polityki migracyjnej i klimatycznej mogłyby mieć też duży wpływ na kampanię prezydencką w Polsce, bo mocno polaryzują wyborców. – Wybory w Polsce to za mało, żeby przesuwać pakt migracyjny. To jest szersza kalkulacja, żeby zwiększyć szansę na porozumienie w tym, co jest dla UE najważniejsze w tej chwili. Od tego zależy jej przyszłość – mówi nasz rozmówca w Brukseli. W nowym pakcie ma się znaleźć obowiązkowa relokacja, co oznaczałoby, że państwa w pewnych sytuacjach byłyby zobowiązane do przyjmowania uchodźców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.