Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Ameryka hoduje wroga

Zakłady Forda w mieście Gorki (przed rewolucją Niżny Nowogród), lata 30. XX w.
Zakłady Forda w mieście Gorki (przed rewolucją Niżny Nowogród), lata 30. XX w.
18 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Bez pomocy USA Chiny ani Związek Radziecki nie miałyby szans na podjęcie próby odebrania Stanom Zjednoczonym światowej dominacji

Stany Zjednoczone wygrały zimną wojnę ze Związkiem Sowieckim dzięki przewadze ekonomicznej. Względy strategiczne sprawiły, że podczas tej rywalizacji Waszyngton wspierał Chiny. Prezydent Richard Nixon w zamian za zerwanie przez Pekin i tak już trzeszczącego sojuszu z ZSRR zaoferował chińskim komunistom wyjście z międzynarodowej izolacji. Jimmy Carter przyznał ChRL klauzulę największego uprzywilejowania w wymianie handlowej, okazując wdzięczność za chiński bojkot Igrzysk Olimpijskich w Moskwie. George H.W. Bush puścił w niepamięć masakrę na placu Tiananmen, gdy w sierpniu 1990 r. przedstawiciel Pekinu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ poparł rezolucję nr 660 – dawała ona koalicji zorganizowanej przez USA zielone światło do interwencji w Kuwejcie i Iraku. Bush senior wsparł także chińskie starania o przyjęcie do Światowej Organizacji Handlu. Nic przeciwko temu nie miał Bill Clinton, choć Państwo Środka stało się członkiem WTO w listopadzie 2001 r., gdy w Białym Domu urzędował już George W. Bush. Krok po kroku Ameryka usuwała przeszkody uniemożliwiające Chinom stanie się światowym mocarstwem. Aż nadeszło bolesne przebudzenie, gdy protegowany rzucił wyzwanie mentorowi.

Podobnie rzecz się miała z komunistami rządzącymi ZSRR. Niezależnie od tego, ile gospodarczo zawdzięczali Ameryce, i tak ją nienawidzili najmocniej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.