Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyszehrad na rozstaju

14 czerwca 2020

D ziel i rządź. Bruksela, proponując 75 0 m ld euro na naprawę gospodarczą w UE, nierówno podzieliła pieniądze pomiędzy kraje środkowoeuropejskie. To sprawia, że region nie mówi – tak jak zazwyczaj – jednym głosem w sprawach wspólnotowego budżetu. Różnice wybrzmiały w czasie czwartkowego szczytu Czwórki Wyszehradzkiej w zamku Lednice w Czechach. Co prawda przywódcom udało się – jak powiedział premier Mateusz Morawiecki – wypracować konsensus. Jest jednak jasne, że każda stolica ma w tej chwili inne interesy do załatwienia.

Podziały w V4 jeśli chodzi o Plan Naprawczy w zasadzie niczym się nie różnią od tych na poziomie ogólnoeuropejskim. W UE nie ma kraju, który głośno sprzeciwiałby się pomysłowi ratowania poszczególnych gospodarek w ramach funduszu zarządzanego przez Komisję Europejską. Tak samo jest w V4 – nikt nie mówi „nie”. Różnice dotyczą konkretów. Podczas gdy Polska i Słowacja są z wysokości zaproponowanego wsparcia bardzo zadowolone i podzielają pomysł gigantycznego zadłużenia UE, to już Węgry i Czechy chcą rozdzielać pieniądze na innych zasadach. – Biedniejsze kraje nie powinny ponosić kosztów bogatszych – podkreślał czeski premier Andrej Babiš. W jego ocenie przy rozdzielaniu pieniędzy Unia Europejska powinna brać przede wszystkim pod uwagę spadek PKB poszczególnych państw wywołany koronakryzysem. Ale wprowadzenie takiego kryterium spowodowałoby, że Polska zamiast w czołówce największych beneficjentów Planu Naprawczego wylądowałaby na szarym końcu, bo prognozy PKB są dla nas bardzo optymistyczne w porównaniu z innymi.

Pozostało 90% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.