Berlin konsultuje fundusz przeciw COVID-19 z Wyszehradem
Francja i Niemcy dają zielone światło wspólnemu zadłużeniu. To może być historyczny krok w integracji europejskiej
Bezprecedensowa odpowiedź całego bloku na kryzys wywołany pandemią jest coraz bardziej realna. Kanclerz Angela Merkel i prezydent Emmanuel Macron udzielili politycznego błogosławieństwa planowi naprawczemu, który przygotowuje Komisja Europejska. Berlin i Paryż chcą, by do najbardziej poszkodowanych europejskich gospodarek trafiło łącznie 500 mld euro pozyskanych na rynkach finansowych. Zgadzają się też, by pomoc trafiła do państw jako dotacje, nie pożyczki. Dług nie należałby do poszczególnych stolic, lecz całego bloku.
– Pewnie będziemy ten fundusz popierali, ale wszystko zależy od detali. Teraz czekamy na nie – komentuje nasz rozmówca z polskiego rządu pytany o francusko-niemiecką inicjatywę. Polska przedstawiła swoje postulaty w stanowisku przesłanym do Brukseli, o czym pisaliśmy w poniedziałek. Warszawa opowiedziała się w nim m.in. za tym, by wsparcie udzielane państwom w ramach planu naprawczego opierało się na dotacjach – podobnie jak Paryż i Berlin. Przed ogłoszeniem francusko-niemieckiego pomysłu Merkel miała o nim rozmawiać z przywódcami większości krajów członkowskich. Wczoraj konsultowała się z przywódcami Wyszehradu. W wideorozmowie brał udział premier Mateusz Morawiecki. Jak informował rzecznik rządu Piotr Müller, liderzy podkreślili znaczenie wspólnego rynku i budżetu UE w procesie odbudowy europejskiej gospodarki po kryzysie związanym z pandemią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.