Dyplomacja dziurawych maseczek
Od Komisji Europejskiej przez Holandię, Hiszpanię po Polskę – władze wielu państw padły ofiarą nieuczciwych firm krzaków i pośredników. Większość tropów ostatecznie prowadzi do Chin. Choć na bałaganie i braku kompetencji urzędników publicznych korzystali też lokalni przedsiębiorcy
„Tanio kupię, drogo sprzedam i nie gwarantuje jakości” – taki sposób działania stał się standardem wielu transakcji. Także tych dokonywanych na szczeblu państwowym, za miliony euro. Problemem są jednak nie tylko pieniądze. Oto jeden z przykładów. Wadliwe maseczki, niechroniące przed wirusem, trafiły do personelu medycznego w Hiszpanii. Władze niektórych regionów zdecydowały się na kwarantannę medyków, którzy przez kilka dni używali maseczek niespełniających norm. Uznano, że podczas pracy mogli zarazić się koronawirusem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.