Wszyscy zapłacą za ratowanie Południa
Wspólną inicjatywą Niemc y i Francja przełamują impas w rozmowach o europejskiej odpowiedzi na kryzys związany z COVID-19. Angela Merk el, mówiąc „tak” wspólnemu zadłużeniu, łamie też polityczne tabu w Niemczech. Berlin i Paryż chcą, by najbardziej dotknięte skutkami epidemii gospodarki w UE otrzymały łącznie 500 mld euro pozyskanych poprzez długoterminowe obligacje emitowane przez Komisję Europejską. Pieniądze mają trafiać do poszczególnych krajów jako dotacje, a wspólny dług spłacać będzie cała Unia.
Jak słyszymy w rządzie, Polska nie mówi „nie”, ale czeka na detale planu naprawczego, który Bruksela ma zaprezentować za tydzień. Kluczowe będą kryteria dostępu do pomocy. Niewykluczone, że pieniądze trafią przede wszystkim do krajów na południu Europy ‒ najbardziej dotkniętych przez kryzys ‒ a nie na Wschód. Na pomoc bezzwrotną nie godzą się kraje Północy, ale przyzwolenie Niemiec poważnie osłabia ich pozycję. Wczoraj Merkel konsultowała francusko-niemiecki pomysł z przywódcami Grupy Wyszehradzkiej. ©℗ A3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.