Mały skok i jesteś w Unii
Alaksandr Łukaszenka nie ukrywa, że zorganizowanie we współpracy z bliskowschodnimi mafiami operacji przerzutowej migrantów na Litwę to zemsta na Zachodzie
Dziewieniszki pierwszy raz zostały wspomniane w 1385 r. Miejscowość powstała na skrzyżowaniu dróg prowadzących do Wilna, Solecznik, Oszmiany, Trab i Gieranonów” - głosi tabliczka przed kościołem w tym liczącym 500 mieszkańców miasteczku na granicy litewsko-białoruskiej. W te wakacje Dziewieniszki ponownie znalazły się na skrzyżowaniu dróg, tym razem prowadzących - przynajmniej według obietnic bliskowschodnich mafii przemytniczych - z Bagdadu do Berlina. A tym samym w centrum kryzysu migracyjnego wywołanego z zemsty przez prezydentra Białorusi Alaksandra Łukaszenkę.
Spośród 4115 migrantów, którzy w tym roku nielegalnie przeszli zieloną granicę z Litwą, 926 zatrzymano w pobliżu Dziewieniszek. Nieoczekiwana popularność tej w większości polskiej gminy leży w geografii. Gdyby sprzed tablicy informacyjnej wyruszyć w linii prostej na południe, granicę białoruską osiągnie się po 6 km. Gdyby pójść na wschód - po 10 km, na zachód - po 4,5 km, na północ - po 13 km. Miasteczko leży w worku, z każdej strony otoczonym przez terytorium białoruskie i połączonym z resztą Litwy szerokim na 3 km korytarzem i jedną drogą, którą dwa razy dziennie (poza wakacjami częściej) kursuje autobus do Solecznik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.