Przypadki doktora WHO
Kim jest szef Światowej Organizacji Zdrowia – bezstronnym fachowcem czy cichym poplecznikiem Chin?
fot. Martial Trezzini/EPA/PAP
Etiopczyk kieruje WHO od 2017 r.
Kiedy Donald Trump mówi, że wstrzymuje finansowanie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), bo chce się przyjrzeć jej działaniom w związku z pandemią, tak naprawdę chce wziąć pod lupę również jej szefa Tieuodrosa Adhanoma Gebreijesusa. Etiopczyk w ciągu ostatnich miesięcy stał się twarzą globalnej walki z koronawirusem, ale zdaniem Waszyngtonu nie jest to oblicze bez skazy.
Największym grzechem dyrektora ma być uległość wobec Pekinu, która uniemożliwiła organizacji obiektywną ocenę sytuacji. Jeszcze w styczniu szef WHO chwalił Chińczyków za przejrzystość oraz zdecydowane kroki w walce z pandemią (warto przypomnieć, że chwalił ich wtedy także Trump). Ale dzisiaj wiemy, że Państwo Środka zareagowało na pojawienie się nowego wirusa zbyt późno, najpierw sprawę bagatelizując, a następnie niszcząc dowody i uciszając tych, którzy odważyli się publicznie mówić o ognisku nowej choroby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.