Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziwna wojna

15 lipca 2021
Ten tekst przeczytasz w 14 minut

Po wycofaniu się Amerykanów i ich sojuszników z Afganistanu trwa gra na czas. Na rozwój sytuacji czekają i inne państwa, i próbujący po prostu żyć Afgańczycy

fot. Hedayatullah Amid/EPA/PAP

Joe Biden lubi podkreślać, że zakończył najdłuższą wojnę w historii Ameryki. Mniej lubi odpowiadać na pytania w stylu „Co dalej z Afganistanem?”. W piątek przed Dniem Niepodległości (4 lipca) na spotkaniu z dziennikarzami bombardowany pytaniami o przyszłość tego kraju prezydent odparł w końcu: „Ale stary, ja chcę porozmawiać o weselszych rzeczach!”.

Kiedy Biden już da się namówić na rozmowę o Afganistanie, to zapewnia, że nic złego się tam nie dzieje. 8 lipca na przykład zapytany, czy przejęcie władzy w kraju przez Talibów jest nieuniknione, odparł po prostu, że nie. Dopytywany dlaczego, stwierdził: „ponieważ Afgańczycy mają 300-tysięczną armię wyposażoną tak dobrze jak każda inna na świecie, z własnymi siłami lotniczymi, a przeciw sobie mają może 75 tys. Talibów. Więc to nie jest nieuniknione”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.