Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Nord Stream 2 był argumentem w sprawie Chin

13 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W zamian za rezygnację z nowych sankcji na gazociąg Waszyngton liczył na wsparcie Berlina w ofensywie przeciwko Państwu Środka. Niemcy pozostają jednak ostrożne

Jutro w Brukseli amerykański prezydent Joe Biden weźmie udział w szczycie z liderami UE. Spotkanie zwieńczy przyjęcie wspólnego dokumentu, który ma wyznaczyć kierunki współpracy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską. Biden od początku swojej prezydentury stawia na ponowne zbliżenie ze Wspólnotą, a swoje tournée po Europie odbywa pod hasłem „Ameryka wróciła”, co ma oznaczać ostateczne zerwanie z nieprzychylną wobec Wspólnoty polityką poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa.

Ale po prawie pięciu miesiącach od objęcia fotela prezydenta przez Bidena Stany Zjednoczone i Unia Europejska nadal mają wiele spraw do rozwiązania. Problemem pozostają cła nałożone na europejską stal i aluminium przez Trumpa. Celem były Chiny, które Stany Zjednoczone oskarżały o nadprodukcję surowców, ale dostało się także bliskim partnerom USA. Waszyngton zniósł już cła nałożone na Kanadę i Meksyk, ale europejscy producenci stali i aluminium nadal pozostają nimi objęci. Bruksela od kilku miesięcy parła do zakończenia sporu, ale Amerykanie nie są na to jeszcze gotowi. Dlatego obie strony dadzą sobie czas do 1 grudnia na znalezienie rozwiązania. Podobnie sytuacja wygląda ze sporem o subsydia dla europejskiego Airbusa i amerykańskiego Boeinga, który doprowadził do nakładania nawzajem karnych ceł. Ta sprawa ma z kolei zostać rozwiązana do połowy lipca.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.