Mają dość kłamstw i chcą dachu nad głową
Irlandczycy w sobotę udadzą się do urn, aby w przyspieszonych wyborach wybrać nowy parlament, a przy okazji zafundować krajowi polityczną niespodziankę
Niespodzianka to Sinn Fein, dotychczas szerzej znana jako polityczne ramię Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Najnowsze sondaże dają ugrupowaniu nawet 25 proc. poparcia, więcej niż dwóm głównym partiom, które przez ostatni wiek rządziły Irlandią na zmianę – centroprawicowej Fine Gael (20 proc.) czy liberalnej Fianna Fail (23 proc).
Nikt się nie spodziewał, że domagające się zjednoczenia Irlandii ugrupowanie będzie miało tak wysokie notowania. W swój sukces nie wierzyła zresztą sama Sinn Fein, wystawiając tylko 42 kandydatów (Dáil Éireann, czyli izba niższa parlamentu, ma 160 miejsc). Jeszcze w październiku ub.r. partia w badaniach opinii publicznej ledwo przekraczała 10 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.