Francja kocha Polskę. A my ją?
Nikt nie miał wątpliwości, że po pożegnaniu z Brytyjczykami środek ciężkości Unii Europejskiej nieco się przesunie, a w samej Unii dojdzie do przetasowania starych sojuszy i budowy nowych. Za symboliczny początek tego procesu można uznać wizytę prezydenta Emmanuela Macrona nad Wisłą.
Lokator Pałacu Elizejskiego przez dwa dni nie szczędził Polsce i Polakom ciepłych słów. – Francja kocha Polskę, proszę o tym nigdy nie zapominać. Francja i Europa nie mogą być wielkie bez dumnej Polski – mówił wczoraj na Uniwersytecie Jagiellońskim Macron.
Odniósł się także do naszych zmian w wymiarze sprawiedliwości. – Mówię z dużą pokorą. Żadne państwo nie powinno dawać lekcji drugiemu, ale jesteśmy zaniepokojeni – powiedział prezydent.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.