Spór handlowy: fair play albo nędza jak z Dickensa
Londyn i Bruksela wyłożyły swoje priorytety w nadchodzących rozmowach handlowych. Kilka obszarów pozostaje kontrowersyjnych
Najważniejsze dotyczą równych szans dla firm po obu stronach kanału La Manche. Unia Europejska chciałaby, aby Brytyjczycy na piśmie – czyli w umowie handlowej – zobowiązali się, że nie pogorszą swoich standardów w zakresie prawa pracy czy przepisów ochrony środowiska. Bruksela chciałaby również, żeby Londyn zobowiązał się przyjąć w całości unijne reguły dotyczące pomocy publicznej.
„Jeśli idzie o umowę handlową między Unią Europejską a Wielką Brytanią, jedno jest pewne: zapisy dotyczące równych szans dla biznesu będą głównym przedmiotem sporu” – napisała wczoraj na Twitterze dr Anna Jerzewska, konsultantka ds. polityki handlowej współpracująca m.in. z ONZ.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.