Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Nowy rok w Unii: wszystko albo nic

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, Kijów, 3 listopada 2023 r.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, Kijów, 3 listopada 2023 r.fot. Christophe Licoppe/UE
29 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

W przyszłym roku flagowe projekty unijnych instytucji staną pod znakiem zapytania, a tarcia wśród państw członkowskich nasilą wątpliwości co do dalszego wsparcia dla Ukrainy

Ostatnie cztery lata były dla Unii Europejskiej gorzką lekcją tego, że historia się nie skończyła. Doktrynę rozwoju, która przed pandemią miała zapewnić Wspólnocie miejsce w globalnej rywalizacji obok USA i Chin, zastąpiło myślenie w kategoriach odporności i przetrwania. Zarówno ospała reakcja na COVID-19, jak i zgrzyty w podejściu „27” do rosyjskiej wojny w Ukrainie obnażyły słabości mechanizmów współpracy i procesów decyzyjnych UE, a także uwypukliły podziały między rządami członkowskimi. Gdy Władimir Putin jednym dekretem powoływał setki tysięcy nowych poborowych, Unia grzęzła w trwających tygodniami, a czasem miesiącami debatach o listach sankcyjnych. Była to też zapowiedź kolejnych problemów instytucjonalnych i administracyjnych. Zarządzanie organizacją zrzeszającą 27 państw – a w przyszłości ponad 30 – na podstawach prawnych ukształtowanych w zupełnie innych warunkach politycznych i gospodarczych wydaje się zadaniem karkołomnym.

Dyskusje na ten temat toczą się w czasie, gdy na całym świecie wybuchają nowe konflikty, w których UE odgrywa coraz bardziej marginalną rolę. Po wycofaniu się francuskich wojsk z Burkina Faso, Mali i wreszcie z Nigru rząd w Paryżu utracił swoje ostatnie wpływy w Afryce. W wojnie izraelsko-palestyńskiej Unia ma status drugorzędnego gracza. Próba przeciągnięcia globalnego Południa na stronę Europy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę zakończyła się fiaskiem. A Chiny, od których UE chce się uniezależnić – mimo oporu części stolic – spoglądają na to wszystko ze spokojem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.