Scholz. Niewiarygodny federalista
U nia bardziej sterowna i silniej zjednoczona – ta idea przyświecała każdej kolejnej reformie instytucji europejskich. Dziś hasła, jakie podnoszą zwolennicy zmiany traktatów, mogą wydawać się bardziej uzasadnione niż kiedykolwiek. Kryzys pandemiczny i wahania cen energii uzmysłowiły wszystkim sens wspólnych instrumentów polityki gospodarczej. A rosyjska inwazja na Ukrainę i coraz bardziej agresywna konkurencja ze strony Chin jasno wykazały, że w świecie, w którym globalizacja się cofa, a rosną w siłę regionalne bloki, UE musi być wspólnotą geo polityczną, czy tego chce, czy nie.
Strategia REPowerEU czy Fundusz Odbudowy to przykłady tego typu myślenia. Rośnie świadomość, że ład instytucjonalny UE i poszczególne jej polityki muszą sprzyjać konkurencyjności europejskich firm i bezpieczeństwu Europejczyków.
Trudno wyobrazić sobie, żeby Polska utrzymała dotychczasową politykę, w tym sprzeciw wobec federalizacji i segmentacji Unii na wiele prędkości i jednocześnie wspierać przyjmowanie nowych państw. W UE co najmniej 30 państw alternatywą będzie najpewniej albo różnicowanie standardów, albo ściślejsza integracja.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.