Litwa przekalkulowała bilans zysków i strat – czy chiński smok wygrał?
Naciski dyplomatyczne Pekinu, by nie dopuścić do otwarcia oficjalnego biura Tajwanu na Litwie, nie przyniosły zadawalających efektów. Wilno nie uległo presji, za co spotkały je dotkliwe reperkusje gospodarcze
Ponieważ wymiana handlowa między oboma krajami jest relatywnie niewielka, Litwa spokojnie reagowała na pierwsze pohukiwania ze strony Pekinu. Sytuacja zmieniła się kilka tygodni temu. Chiny zagroziły embargiem na import wszystkich towarów i produktów zawierających elementy z litewskich fabryk. Sankcje dotknęłyby przede wszystkim niemieckie koncerny, takie jak Siemens, Bosch, czy producent opon Continental.
– Pojawił się nowy mechanizm, zmuszający korporacje do wyboru między Litwą a Chinami – mówi Jakub Ja-kóbowski, ekspert do spraw Chin z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.