Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wybory zdecydują o polityce Pekinu

Kandydat na prezydenta z ramienia Demokratycznej Partii Postępu Lai Ching-te
Kandydat na prezydenta z ramienia Demokratycznej Partii Postępu Lai Ching-tefot. Daniel Ceng/EPA/PAP
11 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Kandydat na prezydenta Tajwanu Lai Ching-te wierzy, że kraj musi zmniejszyć zależność gospodarczą od Chin. Zdaniem jego rywala Hou You-yi spokój na wyspie zapewni przeciwny scenariusz

W wyborach parlamentarno-prezydenckich, które odbędą się na Tajwanie w najbliższą sobotę, Demokratyczna Partia Postępu (DPP) zawalczy o bezprecedensową trzecią kadencję. Do wyścigu o fotel prezydenta z ramienia ugrupowania stanął Lai Ching-te, który przez ostatnie lata zajmował stanowisko wiceprezydenta. Lai określił głosowanie jako „wybór między demokracją a autokracją”. Argumentując, że jest jedynym kandydatem, który może chronić autonomię Tajwanu przed rosnącym zagrożeniem ze strony Chin. Dlatego chce wzmocnić obronność wyspy, zbliżyć się do Stanów Zjednoczonych i zmniejszyć zależność gospodarczą od Państwa Środka, największego partnera handlowego kraju. Eksport do Chin i Hongkongu stanowił 35,2 proc. całkowitej sprzedaży zagranicznej Tajwanu w 2023 r. – podało tamtejsze ministerstwo finansów. Stany Zjednoczone znalazły się na drugim miejscu.

Doktor Chun-Yi Lee z Uniwersytetu w Nottingham podkreśla w rozmowie z DGP, że w przeszłości Lai zajmował publicznie bardziej wyraziste stanowisko w kwestii niepodległości Tajwanu. – Wątpliwe, że wróci do niepodległościowej narracji, jeśli wygra wybory. Byłoby to postrzegane jako niebezpieczny sygnał – mówi. Zdaniem ekspertki będzie dążył do utrzymania status quo.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.