Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Czerwona fala. Trump wraca do Białego Domu

7 listopada 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Biznesmen-polityk opuszczał Waszyngton w niesławie, a wróci jako wielki zwycięzca. Z Kamalą Harris wygrał pewnie, republikanie odbijają też Senat

17971907-3372-49df-a163-145bc9e75947-38335307.jpg

Donald Trump po czterech latach przerwy powróci do Białego Domu. To nie była, wbrew przewidywaniom długa noc wyborcza. Republikanin szybko wysunął się na prowadzenie, niemal w całym kraju poprawiał swoje wyniki z 2020 r. Ostatecznie triumfował we wszystkich siedmiu stanach uznawanych za kluczowe: Arizonie, Georgii, Nevadzie, Karolinie Północnej, Michigan, Pensylwanii oraz Wisconsin. W Waszyngtonie można było pójść spać przed północą, wiedząc, kto zostanie przywódcą USA. To była „czerwona fala”. Gdy zamykaliśmy to wydanie DGP, Trump miał przewagę ok. 5 mln głosów w skali kraju. Był na drodze do zwycięstwa w głosowaniu powszechnym jako pierwszy republikanin od 20 lat.

Główny rozgrywający

– Wielu ludzi mówiło mi, że Bóg ocalił moje życie, bo miał ku temu powód. A tym powodem jest uratowanie naszego kraju oraz przywrócenie Ameryce wielkości – stwierdził Trump w swojej zwycięskiej mowie w Mar-a-Lago, nawiązując do nieudanego zamachu na jego życie na wiecu w Butler w Pensylwanii. Przemawiał otoczony rodziną, doradcami, czołowymi politykami republikańskimi i dziennikarzami z całego świata. 20 stycznia opuści swoją florydzką rezydencję, nazywaną „Białym Domem na uchodźstwie”, i ponownie przyjedzie do Waszyngtonu. Stolicę opuszczał cztery lata temu w niesławie, dwa tygodnie po szturmie jego zwolenników na Kapitol. Choć Joemu Bidenowi zostawił w Gabinecie Owalnym tradycyjny kurtuazyjny list, to się z nim nie spotkał i nie uczestniczył w jego zaprzysiężeniu. Po porażce rozważał założenie nowej partii, powtarzał „wielkie kłamstwo”, czyli pozbawione dowodów zarzuty o sfałszowanie wyborów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.