Francuski rząd upadł z hukiem
W torkowa sesja w Europie zaczęła się od wyraźnej przeceny francuskich obligacji rządowych. Rentowność 10-letniego długu, odwrotnie skorelowana z kursem, wzrosła do poziomu 3,5 proc. Jeszcze na początku miesiąca, a wcześniej w marcu, rentowność sięgała 3,6 proc., najwyższej wartości od 2011 r.
W notowaniach obligacji ważne są jednak nie tylko bezwzględne wartości, lecz także różnica w dochodowości w stosunku do niemieckiego długu, który w Europie uważany jest za punkt odniesienia do oceny ryzyka związanego z pożyczaniem pieniędzy rządom. We wtorek spread między 10-letnimi obligacjami francuskimi a niemieckimi wzrósł do 0,82 pkt proc., wobec 0,76 pkt proc. w poniedziałek. Wartość różnicy jest bliska wieloletniego maksimum.
Notowania obligacji na rynku dyktują z kolei koszty, po jakich dłużnicy zaciągają nowe zobowiązania. W przypadku Francji inwestorzy dali do zrozumienia, że pożyczanie pieniędzy dla zmagającej się z wysokim i wciąż narastającym długiem publicznym gospodarki, będzie w najbliższym czasie droższe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.