Lekcje dla Ameryki
D onald Trump odwołał szefową Biura Statystyki Pracy. Zwolnił też członkinię Rady Gubernatorów Fed. Obie decyzje prezydenta są wydarzeniami bez precedensu w historii Stanów Zjednoczonych.
W ten sposób Trump zastosował praktyki znane z rynków wschodzących, w których w obliczu kryzysów inflacyjnych lub gwałtownych wahań danych często próbuje się „zbić termometr”, zamiast rozwiązywać problemy oraz dbać o niezależność banków centralnych.
Najważniejsze zaufanie
Biuro Statystyki Pracy (Bureau of Labor Statistics, BLS) to federalna agencja rządowa działająca przy Departamencie Pracy. Publikuje dane dotyczące rynku pracy, cen oraz inflacji i produktywności. BLS publikuje m.in. comiesięczne raporty o zatrudnieniu i o stopie bezrobocia, indeks cen konsumpcyjnych, a także statystyki wynagrodzeń oraz wydajności pracy. Z danych tych korzysta rząd, Rezerwa Federalna, przedsiębiorstwa i rynki do oceny kondycji gospodarki oraz podejmowania decyzji politycznych, a także inwestycyjnych. Według BLS w lipcu (raport opublikowano 1 sierpnia) zanotowano bardzo skromny przyrost miejsc pracy – raptem o 73 tys. Jeszcze bardziej uderzające były ostre korekty w dół danych z maja i czerwca – łącznie o 258 tys. miejsc pracy. W efekcie w maju zatrudnienie wzrosło o 19 tys., a w czerwcu o 14 tys., co sprawiło, że średnia z trzech miesięcy spadła do ledwie 35 tys. – wobec 123 tys. rok wcześniej. Po opublikowaniu tych danych Trump 1 sierpnia nakazał zwolnienie komisarz BLS Eriki McEntarfer.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.