Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wygra młodszy

Wygra młodszy
fot. Costfoto/NurPhoto via Getty Images
4 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

W wyścigu potęg to USA, a nie Chiny będą państwem bardziej witalnym, co stawia pod znakiem zapytania teorie, że między nimi musi dojść do starcia. O wyniku rywalizacji zdecyduje demografia

Podobno Napoleon nazywał Chiny śpiącym gigantem, który „wstrząśnie światem, kiedy się obudzi”. Faktycznie, gdy w latach 80. XX w. gigant się rozbudził, wstrząsnął światem do tego stopnia, że wielu uwierzyło w jego nieuchronną i absolutną dominację.

W 2004 r. politolog Barry Buzan twierdził, że „Chiny z pewnością prezentują najbardziej obiecujący pod każdym względem profil” ze wszystkich supermocarstw. Pięć lat później geopolityk Martin Jacques uznał, że Chinom wystarczą jeszcze dwie dekady, by zdystansować USA. W 2025 r. zaś Kyle Chan, badacz z Uniwersytetu Princeton, przekonuje na łamach „The New York Times”, że dominacja Chin będzie tak jednoznaczna, że USA stracą całkowicie na znaczeniu. Pisał: „Siła chińskiego systemu zdominowanego przez państwo, który może (...) przekierowywać zasoby według własnego uznania w służbie długoterminowej potęgi narodowej, jest obecnie niezaprzeczalna”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.