Dobre relacje międzynarodowe receptą na niepewne czasy
Dzięki globalizacji mamy cały świat praktycznie na wyciągnięcie ręki. Jak długo? Od kilku miesięcy żyjemy w niepewności, pojawiają się nawet opinie, że kończy się era globalizacji, niektórzy mówią o końcu naiwnej globalizacji. A przecież współpraca międzynarodowa od początków istnienia państwa polskiego była niezwykle ważna. Wiedzieli o tym pierwsi władcy z dynastii Piastów, wiedzieli o tym kolejni polscy królowie, musimy mieć także tego świadomość i my.
Globalizacja czasów Bolesława Chrobrego to kontakty z całym znanym tysiąc lat temu światem. Rzym wcale nie był najodleglejszym jego zakątkiem, do którego sięgały aspiracje pierwszego króla Polski. Swoich dyplomatów wysłał on nawet do Konstantynopola i choć misja w Bizancjum nic nie dała, dowodzi globalnego myślenia wielkiego Piasta. Państwo księcia Bolesława kontakty handlowe miało też z Kalifatem Bagdadzkim i państwem arabskim na Półwyspie Iberyjskim, czyli na krańcu ówczesnego świata.
Średniowieczny władca zdawał sobie sprawę z korzyści, jakie niesie współpraca z innymi państwami. I to z jak największą liczbą państw. To nie była współcześnie rozumiana globalizacja, która prowadzi do stworzenia jednego świata, bez wyraźnych granic państwowych, w którym nie ma barier dla współpracy gospodarczej czy kulturalnej, a kontakty z drugim końcem globu nie stanowią żadnego problemu. Bolesław Chrobry był aktywnym uczestnikiem globalizacji na miarę swoich czasów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.