Rządy kaznodziejów
Dzięki nowej wersji Południowej Strategii republikanie zapędzili demokratów w kozi róg
Senator Barry Goldwater 18 czerwca 1964 r. zagłosował przeciw projektowi Ustawy o prawach obywatelskich, tym razem zakazującej dyskryminacji ze względu na rasę, religię czy pochodzenie (historyczny Civil Rights Act, kończący segregację rasową w USA, został ostatecznie przyjęty dwa tygodnie później). Republikański senator z Arizony argumentował m.in., że nowe przepisy są niezgodne z konstytucją, bo naruszają prawa prywatnych podmiotów gospodarczych do wolnego wyboru, z kim chcą współdziałać.
Kontekst wolty Goldwatera jest jednak o wiele bardziej skomplikowany. Jako autor wydanego cztery lata wcześniej bestsellera „The Conscience of a Conservative” (Sumienie konserwatysty) był polityczną supergwiazdą i kandydatem republikanów w zbliżających się wyborach prezydenckich. Przygotowywał się do rywalizacji z ubiegającym się o drugą kadencję Johnem F. Kennedym, z którym prywatnie się przyjaźnił i któremu życzył ponownej wygranej (sic!). Zabójstwo popularnego demokraty sprawiło, że Goldwater musiał konkurować z Lyndonem B. Johnsonem, którego z kolei szczerze nie znosił, zarzucając mu oportunizm. Doświadczony republikanin musiał więc wymyślić dla siebie taktykę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.