Dziennik Gazeta Prawana logo

Wołodymyr Zełenski w Krainie Czarów

3 marca 2025

D onald Trump wybacza. Dowody na to w piątek siedziały w Gabinecie Owalnym po jego lewej stronie. W końcu wiceprezydent J.D. Vance porównywał go w 2016 r. do Adolfa Hitlera i nazywał „kulturową heroiną”, która chwilowo poprawia samopoczucie, ale nie rozwiązuje problemów. Mówił, że prędzej zagłosuje na swojego psa. Sekretarz stanu Marco Rubio był nieco delikatniejszy. Trumpowi zarzucał niestabilność, określał „najbardziej wulgarną osobą” i „szarlatanem”. Gdy obaj złożyli mu hołd, wszystko poszło w niepamięć. Teraz mają poważne stanowiska, dostęp do ucha prezydenta i wpływ na wielką politykę. Mają władzę, choć ceną są groteskowe klakierstwo, prymitywne kłamstwa oraz dogmat o nieomylności miłościwie panującego.

Wbrew pozorom walutą w Białym Domu niekoniecznie jest lojalność. Walutą są tanie pochlebstwa, prezenty, podkreślanie geniuszu i wyjątkowości republikanina. Wtedy jesteś słuchany i możesz coś ugrać. Nawet jeśli się pogubisz, taka ścieżka daje nadzieję na powrót do łask. Nie przepadam za wchodzeniem w psychikę Trumpa, ale jednogłośna ocena charakteru nowojorczyka przez jego byłych współpracowników nie bierze się z przypadku. By lepiej zrozumieć mechanizmy działania Białego Domu, musimy raczej sięgać po „Cesarza” Ryszarda Kapuścińskiego niż po opasłe tomy Henry’ego Kissingera.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.