Amerykańscy sędziowie na muszce
Spór między władzą wykonawczą a sądowniczą zaostrza się na tyle, że w USA przewiduje się poważny kryzys konstytucyjny. Biały Dom nie przestaje walczyć z trzecią władzą, chce kwestionować i obchodzić postanowienia sądów.
W centrum uwagi jest Elon Musk, który, choć formalnie nie jest członkiem rządu, uzyskał dostęp do wrażliwych danych finansowych Amerykanów. Federalny sędzia nakazał zablokowanie mu dostępu, a miliarder w odpowiedzi wezwał do jego impeachmentu. Finalnie sprawa zapewne trafi do Sądu Najwyższego, zdominowanego przez konserwatystów zbliżonych do Donalda Trumpa. Spodziewane jest więc, że ten naczelny organ władzy sądowniczej podejmie decyzję przyznającą szerokie kompetencje władzy wykonawczej.
Część prawników ostrzega, że mechanizm checks and balances trzeszczy w szwach, a USA mogą zmierzać ku prezydenturze niemal absolutnej. Zwolennicy administracji odpowiadają, że chodzi o sprawne rządzenie. Przy tym wszystkim Kongres pozostaje bierny, senatorowie republikanów nie chcą wchodzić w spory z Muskiem, obawiając się, że ten w ramach rewanżu może w kampanii finansować ich przeciwników. ©℗ A8
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.