Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Co dalej z pojednaniem polsko-ukraińskim

24 września 2025
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

A ntyukraiński zwrot w polskiej polityce, choć przejawiający się głównie w warstwie retorycznej, jest na Ukrainie uważnie obserwowany. Jego wpływ na bieżącą współpracę jest na razie ograniczony, ale przesłanki wróżące możliwe pogorszenie także w tej sferze zaczynają się już pojawiać.

Jeśli ktoś przypuszczał, że uderzeniem w ukraińską diasporę można zmusić władze w Kijowie do ustępstw w polityce pamięci czy mniejszej asertywności w sporach gospodarczych, to wykazał się dużą naiwnością. Ukraińskie władze interesują się diasporą o tyle, o ile da się ją ściągnąć do kraju, ze szczególnym uwzględnieniem zdatnych do służby wojskowej. Większe wrażenie robi atmosfera, w jakiej ogranicza się program 800+. Powtarzające się przypadki internetowych i fizycznych ataków na Ukraińców są doskonale widoczne. Na razie władze ukraińskie wydają się zdeterminowane, by nie dawać się prowokować. Ekshumacje w Puźnikach doprowadzono do logicznego końca w postaci pogrzebu z udziałem władz i rodzin ofiar. Trwają jeszcze identyfikacje ciał, po których na krzyżach zostaną umieszczone tabliczki z nazwiskami; to kwestia najbliższych miesięcy.

Puźniki przez obie strony były traktowane jako test intencji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z ustaleniami, ukraińscy badacze rozpoczną prace ekshumacyjne w Polsce, a zgody na prace na Ukrainie będą szerzej wydawane. Na horyzoncie jednak mogą pojawić się rafy. W Kijowie za sygnał ostrzegawczy uznano list od prezydenta do uczestników uroczystości w Puźnikach. Karol Nawrocki przypomniał w nim, że w Czortkowie stoi pomnik dowódcy odpowiedzialnego za zbrodnię. „Uznajemy to za rzecz niedopuszczalną względem bliskich zamordowanych, jak i całego narodu polskiego” – napisał. Na poziomie moralnym trudno się z tym argumentem nie zgodzić. Na poziomie politycznym Ukraińcy mogą usztywnić stanowisko wobec ekshumacji innych ofiar zbrodni wołyńskiej, obawiając się, że pójście na rękę Warszawie zachęci do eskalacji żądań, tym razem zakładających demontaż pomników.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.