Donald Trump postraszył inwestorów kotem Schrödingera. Amerykańskie cła są, ale za chwilę może ich nie być
Eskalacja napięcia wokół Grenlandii spowodowała spadek cen ryzykownych aktywów i gwałtowny wzrost notowań metali szlachetnych. Jako narzędzia nacisku na Europę amerykański prezydent użył ceł, których legalność może podważyć Sąd Najwyższy USA.
W poniedziałek Amerykanie świętowali dzień Martina Luthera Kinga, więc dopiero we wtorek inwestorzy z Wall Street mieli okazję wyrazić swoją opinię na temat groźby konfliktu handlowego między Stanami Zjednoczonymi a Europą. Najważniejsze amerykańskie indeksy straciły na wartości 1,8–2,4 proc., notując największe jednodniowe straty od trzech miesięcy.
W weekend Donald Trump zagroził, że jeśli Stany Zjednoczone nie uzyskają kontroli nad Grenlandią, to 1 lutego wprowadzi 10-proc. cła na towary sprowadzane z kilku europejskich krajów. W przyszłości stawki mogą wzrosnąć do 25 proc. Duńską wyspę amerykański prezydent uznaje za kluczową dla bezpieczeństwa narodowego USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.