Umowa UE–Mercosur. Odsunięcie w czasie nieuniknionego?
Premierka Włoch Giorgia Meloni zapewnia, że da zielone światło dla umowy UE–Mercosur, jak tylko uspokoi opinię publiczną we własnym kraju. Czas gra tu istotną rolę, bo cierpliwość zaczynają tracić nie tylko rolnicy i europosłowie, ale i południowoamerykańscy przywódcy.
W sobotę przewodnicząca Komisji Europejskiej (KE) Ursula von der Leyen miała wziąć udział w szczycie prezydentów państw Mercosuru. Podczas pobytu w brazylijskim mieście Foz do Iguaçu planowała złożyć długo wyczekiwany podpis pod umową handlową między Unią Europejską a blokiem złożonym z Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. Boliwia, która dołączyła do organizacji w 2024 r., nie jest na razie objęta treścią porozumienia, podobnie jak zawieszona w prawach członka Wenezuela.
Von der Leyen powinna wejść na pokład samolotu niedługo po zakończeniu czwartkowego szczytu Rady Europejskiej (RE). Gdy stało się jasne, że państwom członkowskim nie udało się wypracować kompromisu w sprawie gospodarczego zbliżenia z Mercosurem, KE odwołała międzykontynentalny lot.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.