Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Chiny i wspólnicy: cicha ofensywa

Keir Starmer i Xi Jinping na dwustronnym spotkaniu podczas szczytu G20 w Rio de Janeiro. 18 listopada 2024 r.
Keir Starmer i Xi Jinping na dwustronnym spotkaniu podczas szczytu G20 w Rio de Janeiro. 18 listopada 2024 r.fot. Stefan Rousseau–WPA Pool/Getty Images
24 października 2025
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Stanom Zjednoczonym świeczkę, a Chinom ogarek… albo nawet dwa. Tak najkrócej można streścić obecną politykę Londynu, która wiedzie rząd Partii Pracy ku coraz poważniejszym problemom – także w sferze bezpieczeństwa

Zawirowania związane z brexitem, pandemia i zdemolowanie łańcucha dostaw, ekonomiczne skutki wojny w Ukrainie, a w końcu endemiczne problemy strukturalne – to tylko część długiej listy problemów, które są wymieniane przez ekspertów jako powody stagnacji gospodarczej w Wielkiej Brytanii. Partia Pracy, po wieloletniej przerwie powracając do władzy nieco ponad rok temu, obiecywała cudowne recepty i szybki postęp. Jedną z kluczowych dźwigni – czego w trakcie kampanii nie ukrywał lider laburzystów Keir Starmer – miała być poprawa relacji politycznych z Chińską Republiką Ludową, skutkująca pomocną dłonią Pekinu w rozwiązywaniu problemów handlowych oraz infrastrukturalnych. Liczono m.in. na chińskie inwestycje bezpośrednie i na uprzywilejowany dostęp brytyjskich podmiotów do wielkiego rynku Państwa Środka. Po 15 miesiącach rządów niewiele z tych obietnic udało się zrealizować, wskaźniki ekonomiczne są generalnie pesymistyczne, wzrost znów hamuje, inflacja rośnie, natomiast krytycy Starmera coraz głośniej pytają, czy cena obłaskawiania Chińczyków, którą w dodatku Wielka Brytania płaci z góry, nie jest aby zbyt wysoka.

Wschodnie nadzieje

ChRL jest obecnie piątym co do wielkości partnerem handlowym Zjednoczonego Królestwa i odpowiada za 5,5 proc. jego obrotów zewnętrznych. Brytyjski eksport do Chin spadł jednak o 12 proc. w ciągu roku, co stanowi drugi największy spadek wśród 20 głównych partnerów handlowych w okresie rządów Partii Pracy. W dodatku Chiny odpowiadały w tym czasie zaledwie za 0,2 proc. nowych inwestycji zagranicznych. Przychylni rządowi Starmera ekonomiści wskazują co prawda, że w obliczu utrzymującego się zagrożenia dla globalnych łańcuchów dostaw, głównie ze strony wciąż dynamicznie zmieniających się poziomów ceł, Wielka Brytania w swej strategii słusznie nadała priorytet rozwojowi usług w Chinach (sprzedaż produktów majątkowych i emerytalnych jest w tych warunkach mniej problematyczna niż sprzedaż maszyn czy produktów chemicznych). I rzeczywiście, roczny eksport usług wzrósł o 12 proc. – do niemal 18 mld dol. – ale nie jest to efekt, który odczuwa w swej kieszeni brytyjski wyborca.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.