Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Barber: szczyt kopenhaski nie zmieni świata

27 czerwca 2018

Zawsze przy tego rodzaju wydarzeniach pojawia się pytanie, czy ktoś nie ma interesu w upublicznieniu tych informacji. Ale nie dorabiałbym do tego wielkiej ideologii. Poza tym żadna to nowość, że kraje wysoko rozwinięte jak ognia boją się deklaracji proekologicznych. Ta opieszałość grozi fiaskiem szczytu. Co do przecieku osławionych mejli, to trzeba by dokładnie sprawdzić, jak do tego doszło. Podobno serwery, z których wyszły, są zlokalizowane na Syberii. Ale nie brnijmy w to. Nie zajmujmy się pisaniem scenariuszy do filmów sensacyjnych z polityką w tle.

Wydaje mi się, że poza ramową deklaracją i odroczeniem dyskusji do następnego szczytu ekologicznego nic się nie zmieni. Cała dyskusja o dzieleniu się odpowiedzialnością, o pomocy rozwiniętych dla rozwijających się jest fikcją. W ciągu ostatnich siedmiu lat bogate kraje obiecały tym biedniejszym 18 mld dolarów. Wydały w sumie pięć procent tej kwoty.

Gdzie tu dziejowa sprawiedliwość? Cywilizacja Zachodu przeszła przez swoją rewolucję przemysłową ponad 100 lat temu, często kosztem ziem skolonizowanych. Tzw. pierwszy świat się wzbogacił. Teraz czas na bogacenie się reszty. Dofinansowanie programów ekologicznych w państwach rozwijających się jest spłatą historycznych długów.

Ja wierzę w następujący parytet: kraje powinny płacić tyle, ile produkują dwutlenku węgla per capita. Ale o tyle więcej, o ile wyżej znajdują się na liście HDI (wskaźnik rozwoju ludzkości). Z tego rachunku wychodzi, że USA powinny wziąć na siebie 40 proc. kosztów walki z globalnym ociepleniem, kolejne 30 proc. Unia Europejska, a resztę Japonia, Kanada, Chiny i Korea Południowa.

Za ograniczeniami emisji mogą lobbować np. producenci samochodów hybrydowych. Rachunek jest prosty: ewentualne kary za produkowanie spalin na pewno zachęcą ludzi do kupowania aut, za które nie będą musieli płacić jakichś dodatkowych podatków. To dla takich firm naprawdę darmowa reklama. Ale nie uważam, żeby było w tym cokolwiek niemoralnego. Ci, którzy poprzez swoją produkcję zmniejszają ryzyko ocieplenia się klimatu, są z pewnością bardziej usprawiedliwieni we wszelkich biznesowych chwytach niż truciciele.

@RY1@i02/2009/242/i02.2009.242.000.011a.001.jpg@RY2@

Benjamin Barber, autor książki "Dżihad kontra McŚwiat"

Materiały prasowe

amerykański politolog, autor książek "Dżihad kontra McŚwiat" i "Skonsumowani"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.