Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna afgańska według Obamy

1 lipca 2018

Prezydent USA chce zwiększyć amerykański kontyngent i poprosić o posiłki sojuszników, w tym Polskę

Barack Obama ogłosi dziś nową strategię, która ma zapewnić Amerykanom zwycięstwo w Afganistanie. Jak pisze New York Times, prezydent USA oprócz zadeklarowania zwiększenia kontyngentu amerykańskiego o 30 tys. żołnierzy po raz pierwszy wyznaczy również datę zakończenia operacji i wycofania się spod Hindukuszu. Wcześniej ten sam dziennik pisał, że Obama poprosi o posiłki z europejskich krajów NATO. W wystąpieniu - jako kraj, który powinien wzmocnić swój kontyngent w Afganistanie - ma zostać również wymieniona Polska.

- Głowa państwa chce dać czytelny sygnał, że wie, jak wygrać tę kampanię - powiedział reporterom New York Timesa proszący o anonimowość urzędnik z otoczenia Obamy. Dodał jednak, że plan wycofywania się nie będzie tak precyzyjny jak wcześniejszy projekt opuszczenia Iraku (Amerykanie wyjdą stamtąd przed końcem 2011 r. - red.), zostanie rozpisany na co najmniej siedem lat i uzależniony od kilku czynników, przede wszystkim od postępów w organizowaniu afgańskiej armii i policji.

- Prezydent nie może sobie pozwolić na dalsze brnięcie w slogany o pacyfizmie z czasów kampanii. Teraz spróbuje przekonać Amerykanów, że jedyną drogą do opuszczenia Afganistanu jest wysłanie tam na kilka lat dodatkowych wojsk - komentuje w rozmowie z nami John Brown z Georgetown University.

Barack Obama liczy również, że oprócz USA we wzmacnianie kontyngentów włączy się Europa - szczególnie Wielka Brytania. Według wyliczeń Waszyngtonu europejskie państwa NATO powinny wyekspediować 10 tys. żołnierzy. Źródła w Sojuszu cytowane przez prasę mówią tymczasem, że realna liczba to 5 tys.

Strategia Obamy - mimo że jeszcze nieogłoszona i znana tylko z przecieków prasowych - ma silną opozycję w USA. - Mówić w tej sytuacji o odwrocie jest czymś absolutnie absurdalnym - komentuje republikański senator John Kyl z Arizony. Zbyt szybkiego wyjścia Amerykanów obawiają się też władze sąsiadującego z Afganistanem, dysponującego bronią atomową i nękanego przez talibską rebelię Pakistanu.

Prezydencki plan dosłania pod Hindukusz 30-tysięcznego kontyngentu jest komentowany jako zwycięstwo koncepcji głównodowodzącego wojskami NATO w Afganistanie gen. Stanleya McChrystala. Wywodzący się z sił specjalnych oficer na początku września poprosił Biały Dom o 40-tysięczne posiłki. Innego zdania byli wiceprezydent Joe Biden i szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego gen. Jim Jones. Obaj opowiadali się za chirurgicznymi operacjami wywiadowczymi.

żołnierzy NATO będzie walczyło w wojnie pod Hindukuszem

utrzymywał podczas operacji afgańskiej ZSRR

@RY1@i02/2009/234/i02.2009.234.000.010a.101.jpg@RY2@

Ewakuacja rannego amerykańskiego żołnierza w afgańskiej prowincji Wardak

AP

Radosław Korzycki

radoslaw.korzycki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.