Warszawa na czele nowej Unii
Prezydent Nicolas Sarkozy obawia się utraty wpływu Francji i Niemiec na Unię Europejską. Jego irytację budzi zbudowany przez Polskę sojusz 10 państw, który okazał się skuteczną przeciwwagą dla dominacji Paryża i Berlina.
- Jeśli nadal ta dziesiątka będzie się spotykała przed każdym unijnym szczytem, stanie się to dla nas poważnym problemem - przyznał Sarkozy w rozmowie ze swoimi współpracownikami podczas piątkowego szczytu w Brukseli. Ujawnił to wczoraj portal Euobserver. Jego słowa przywołały na myśl pamiętne zdanie poprzedniego francuskiego prezydenta Jacques’a Chiraca, który w 2003 roku skarcił samodzielność nowych państw Unii Europejskiej stwierdzeniem, że "straciły dobrą okazję, żeby siedzieć cicho".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.