Konieczna jest umowa z Pasztunami
ROZMOWA
JAROMIR KAMIŃSKI:
ARNE STRAND*:
Sprawy obu krajów są ze sobą nierozerwalnie związane. Ale problemy Pakistanu z talibami wymagają innych rozwiązań niż te podejmowane w Afganistanie. Dla przykładu rozszerzenie misji NATO na tereny plemienne w Pakistanie oznaczałoby nie tylko wybuch masowego powstania Pasztunów i pchnięcie ich w szeregi talibów, ale jednocześnie mogłoby zakończyć się rozpadem Sojuszu. Dlatego Amerykanie forsują regionalną strategię opracowaną przez Richarda Holbrooke’a.
Walkę militarną z talibami w Pakistanie prowadzi rząd w Islamabadzie. Jednocześnie trzeba pamiętać o ludziach mieszkających na terenach, gdzie trwa ofensywa. Jeśli za interwencją wojskową nie pójdą szybko konkretne działania na rzecz poprawy miejscowej administracji i realnej zmiany życia miejscowych, efekty kolejnych operacji będą chwilowe.
Owszem, dialog między władzami obu państw jest bardzo ważny. Karzaj spotykał się już z prezydentem Pakistanu Zardarim, ale teraz czas na głębszą współpracę, również na szczeblu lokalnym. Konieczna jest wielka dżirga (narada) pasztuńskich plemion z obu stron granicy i ich współpraca.
*Arne Strand, ekspert ds. Afganistanu z Chr. Michelsen Institute z Bergen w Norwegii
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu