Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Karzaj wygrał wybory tylko dzięki oszustwom

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W trakcie głosowania w wyborach prezydenckich w Afganistanie doszło do "znaczących fałszerstw".

Tę informację oficjalnie potwierdził Kai Eide, najwyższy rangą przedstawiciel ONZ w Kabulu. Tymczasem ogłoszenie ostatecznych wyników wyborów nastąpi najpewniej w czwartek.

- Zasięg tego oszustwa jest przedmiotem naszych ustaleń - mówił norweski dyplomata na konferencji prasowej w stolicy Afganistanu. To deklaracja bez precedensu i pierwsze oficjalne potwierdzenie doniesień o farsie, w jaką zamienił się afgański test z demokracji. Co ciekawe: pod koniec września zastępca Norwega Peter Galbraith stracił stanowisko za podobne deklaracje. Amerykanin został wówczas zdymisjonowany przez samego sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna. Galbraith zawinił publiczną krytyką swojego szefa i całej wspólnoty międzynarodowej za ukrywanie informacji na temat oszustw wyborczych dokonywanych na rzecz urzędującego prezydenta kraju Hamida Karzaja.

Masowe fałszerstwa

W niedzielę sam Eide potwierdził, że wybory zostały zmanipulowane na "znaczną" skalę, ale stanowczo zaprzeczył, by kierowana przez niego misja ONZ w Kabulu uczestniczyła w procederze fałszowania wyniku. Norweski dyplomata odrzucił zarzuty Galbraitha, jakoby osobiście nadzorował ukrywanie dowodów na oszustwa.

Niewiarygodne informacje

- To były często informacje z drugiej ręki, niektóre zmieniały się z dnia na dzień. To dla mnie ważne, by informacje dostarczone przez ONZ miały pewien poziom wiarygodności, który uczyni je miarodajnymi - tłumaczył najwyższy wysłannik ONZ do Afganistanu. Dyplomata odniósł się także do mocno krytykowanej na świecie decyzji o otwarciu punktów wyborczych w dystryktach Afganistanu niekontrolowanych przez władze centralne. Przede wszystkim na wschodzie i południu kraju. Tam o manipulację wynikiem głosowania było najłatwiej.

- Wszyscy rozumieliśmy, że gdybyśmy zapobiegawczo zlikwidowali 1200 komisji wyborczych, uniemożliwilibyśmy udział w głosowaniu wielu wyborcom, przede wszystkim Pasztunom. To mogłoby stać się ważnym czynnikiem wpływającym na destabilizację kraju - broni się Eide.

W geście solidarności z nim na konferencji prasowej pojawili się także ambasadorowie USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Ich obecność to odpowiedź na krytykę pod adresem społeczności międzynarodowej, która nie zadbała, żeby głosowanie przebiegło w zgodzie z zachodnimi standardami. .

W czwartek wyniki

Według ogłoszonych w połowie września wstępnych wyników zwyciężył Pasztun Hamid Karzaj, zdobywając 54,6 proc. głosów. Jego najpoważniejszy konkurent, Tadżyk dr Abdullah Abdulah miał zebrać zaledwie 28-proc poparcie. Jeżeli Niezależna Komisja Wyborcza uzna ten wynik, Karzaj pozostanie prezydentem. Jednak według obserwatorów nawet co trzeci głos mógł być fałszywy. Najpewniej już w czwartek ogłoszone zostaną ostateczne wyniki. Gdyby oenzetowskie śledztwo zakończylo się anulowaniem podejrzanych głosów, których jest ok. 1,5 mln, do wyłonienia nowego prezydenta Afganistanu konieczna byłaby druga tura. Ta zaś odbędzie się najwcześniej wiosną.

Jaromir Kamiński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.