Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińska droga od zera do mocarstwa

27 czerwca 2018

Dziś mija 60 lat od proklamowania ChRL przez Mao Zedonga

Komunistyczne Chiny hucznie obchodzą dziś 60. rocznicę urodzin. Demonstracją potęgi odrodzonego Państwa Środka będzie parada wojska przez ten sam plac Tiananmen, na którym 1 października 1949 roku Mao Zedong krzyczał do zebranego tłumu - "Chiny podźwignęły się!".

W XXI wieku słowa Mao spełniły się, a Chiny stały się czołowym graczem w międzynarodowej polityce. Powoli zaczynają zagrażać interesom USA i ścigają się o status drugiej światowej gospodarki z osłabioną Japonią. Stały członek G20 i Rady Bezpieczeństwa ONZ, posiadający rozbudowany arsenał broni nuklearnej i niemal 2,5-milionową armię, to ekspansywny gracz, który nie boi się przejmować zachodnie strefy wpływów - jak choćby czarną Afrykę - i rozwijać tam interesy w iście neokolonialnym stylu.

Jeszcze sześćdziesiąt lat temu Chiny były "chorym człowiekiem Azji". Najludniejsze państwo świata było od republikańskiego przewrotu w 1911 r. targane ciągłymi konfliktami wewnętrznymi, a w latach 30. omal nie zostało japońską kolonią. W 1949 r. zacofany gigant, wyniszczony wojną światową i domową, stanowił cień mocarstwa, które przez wieki fascynowało Europejczyków.

Jeszcze przed 1949 r. ośmiu na dziesięciu Chińczyków było niepiśmiennych. Dziś analfabeci to tylko 7 proc. ludności kraju. W roku proklamowania ChRL przeciętny obywatel umierał w wieku 35 lat. Teraz dożywa 73. roku życia. Komunistom z Pekinu nie można tych osiągnięć odmówić, należy jednak pamiętać, jak olbrzymim kosztem wprowadzono je w życie. Tylko w trakcie maoistowskiego Wielkiego Skoku Naprzód w latach 1958 - 1961 życie straciło przynajmniej 30 mln ludzi.

Prawdziwy skok Chiny wykonały po objęciu władzy przez Dena Xiaopinga na przełomie lat 70 i 80. Jego przepis na sukces był prosty: pełna swoboda w biznesie w połączeniu z "kierowniczą rolą partii". Trzy dekady konsekwentnej polityki "kapitalistycznego komunizmu" wywindowały Chiny do pozycji trzeciej gospodarki na świecie. - Udało się dzięki stabilizacji, która była wybawieniem po latach chaosu z czasów Mao. Warto pamiętać, że chińska tradycja piętnuje chaos. Pomogły niewielkie oczekiwania społeczeństwa wymęczonego latami rewolucji kulturalnej. Na sukces zapracowali także zagraniczni inwestorzy i galopująca globalizacja, która jest siłą napędową tamtejszej gospodarki - mówi "Dziennikowi" znawca Chin, Francois Godement.

Takie tempo rozwoju może budzić zachwyt, ale to złudzenie. Koszty modernizacji spadają na miliony zwykłych Chińczyków - takich jak choćby robotnicy fabryczni, którzy pracują za 2 dolary dziennie w nieludzkich warunkach. W równie nieludzki sposób traktuje się przyrodę. Efekt? 15 z 20 największych miast świata najbardziej dotkniętych przez kwaśne deszcze jest położonych w Chinach.

Paradoksalnie słabość "komunistycznego kapitalizmu" wynika przede wszystkim z charakteru tamtejszej gospodarki skoncentrowanej na eksporcie. Chińczycy to trzeci eksporter na świecie, ale też taki, który produkuje w większości towary wymyślone i zaprojektowane gdzie indziej.

- Powstają tam setki fabryk, ale jak do tej pory nie powstała żadna rozpoznawalna marka - mówi nam Yiyi Lu, ekspert ds. Chin z londyńskiego Chatham House. W Państwie Środka podrabia się tysiące produktów - od odtwarzaczy mp3 po samochody terenowe. Chińskie podróbki wygrywają z oryginałami ceną, ale przegrywają jakością.

Czy smoka czeka w końcu zadyszka? - Chiny przeżywają nieprzerwany wzrost gospodarczy od 30 lat. Taki rozwój nie ma precedensu w historii świata. Spowolnienie prędzej czy później musi przyjść, ale paradoksalnie może wyjść Chinom na dobre. Recesja byłaby potężnym bodźcem dla partii do podjęcia reform i zabrania się za rozwiązanie problemów ekologicznych i społecznych - podsumowuje Yiyi Lu.

@RY1@i02/2009/192/i02.2009.192.000.002a.101.jpg@RY2@

Iluzja chińskiej potęgi

Jaromir Kamiński

jaromir.kaminski@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.