Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Luttwak: Obama jest neokonserwatystą

27 czerwca 2018

W środę, w wystąpieniu na forum ONZ Barack Obama zaapelował do świata o pomoc w rozwiązywaniu globalnych problemów. Czy to oznacza zerwanie z unilateralizmem Busha?

Nie, po dziś wszystko wskazuje na to, że - na pewno w sprawach zagranicznych - nowy prezydent w dużym stopniu zdecydował się na kontynuację. Nie wycofa się z Afganistanu, co więcej, rozważa, jak tę wojnę wygrać. USA dalej odgrywają i chcą odgrywać dominującą rolę. Nawet rezygnując z budowy tarczy w Polsce i Czechach, Obama nie lekceważy zagrożenia ze strony Iranu, tylko na podstawie ostatnich danych wywiadowczych po prostu aktualizuje strategię.

Owszem, należy być bardzo ostrożnym wobec Rosji. Ale Obama wcale nie ulega Miedwiediewowi. Nieraz mówił, że zmiana systemu tarczy rakietowej - jeśli do niej dojdzie - będzie skutkiem analizy kosztów i jego funkcjonalności, a nie lennem złożonym Rosji. Nawet w Moskwie mówił, że układ START 2 i tarcza to są sprawy od siebie niezależne. Obama zachował autonomiczność swojej polityki, nie uzależnił jej od dogadywania się z Miedwiediewem. Nie dostrzegam tu zasadniczego zerwania z polityką Busha.

Pozornie nie, bo spece od wizerunku grają na nową jakość, ale w istocie swojej polityki wobec świata Obama jest konserwatywny. W ogóle możemy go nazwać neokonserwatystą, bo w sprawach zewnętrznych jest konserwatywny, a w sprawach krajowych radykalny.

Przede wszystkim na planach jego reform społecznych, czyli zrestrukturyzowania prawa bankowego oraz tej najgłośniejszej i najbardziej kontrowersyjnej, czyli reformie ochrony zdrowia. Oba pomysły zakładają dużą ingerencję państwa w rynek, coś, co dla klasycznych konserwatystów jest zamachem na wolność.

Nie, Reagan nie był, ale Obama na dłuższą metę socjalistą w europejskim rozumieniu też nie jest. Chociaż w USA bywa krytykowany za zwrot w lewo, jego pomysły wychodzenia z kryzysu i ratowania systemu ochrony zdrowia są kompromisowe. Biały Dom nie będzie np. forsować koncepcji uniwersalnego ubezpieczenia prowadzącego de facto do państwowej służby zdrowia, a przecież takie systemy istnieją, choćby w Wielkiej Brytanii. A co do jego pomysłów na ingerencję w gospodarkę, to jest w tym pewien protekcjonizm, ale niewiele większy niż w ostatniej fazie rządów Busha. Proszę zobaczyć, że prawicowy prezydent Nicolas Sarkozy jawnie wspiera francuskich producentów, lekceważąc rynkowe zasady. To jest prawdziwy superprotekcjonista!

@RY1@i02/2009/188/i02.2009.188.000.0014.101.jpg@RY2@

Jeast News

Edward Luttwak, ideolog neokonserwatystów, b. doradca prezydentów Ronalda Reagana i George’a Busha seniora.

, ideolog neokonserwatystów, b. doradca prezydentów Ronalda Reagana i George’a Busha seniora.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.